-Kochanieeeeee... Wiesz jak ja Cię kocham, co nie ? - spytała Amelka uśmiechając się uroczo do swojego męża. Ten zaśmiał się pod nosem.
-No nie wiem, nie wiem.- droczył się z nią, ale natychmiast oberwał poduszką- Dobra to waniliowe, truskawkowe czy brzoskwiniowe ?- spytał zrezygnowany
-Hmmm.... Tyle pyszności, że nie wiem co wybrać. Oooo, to może waniliowo-truskawkowo-brzoskwiniowe, co ? Ale z polewą czekoladową !!!
Przemek westchnął i udał się do kuchni.
-I jeszcze bita śmietana ! .... No i może owoce ! .... No i nie zaszkodzi trochę wiórków kokosowych !!!- krzyczała jego żona z salonu.
Ehhh, ciężkie jest to życie...
- -Halo ?- spytał odbierając telefon
- -No siemaaaa, staruszku!- w słuchawce rozległ się radosny głos Szczęsnego- Co tam? Jak tam?
- -Za tego staruszka to bym Cię zabił, ale szkoda osierocać Natkę... A u mnie, nawet nie jest tak źle. Aktualnie robię przepyszny deser lodowy a la JA...
- -Czyli... ?
- -Czyli wszystko co słodkie wrzucone do jednego pucharku- zaśmiał się
- -Haha, rozumiem. Żonka w ciąży. Ale chyba nie jest tak źle ? No nie ?
- -No nie, najgorsze za nią. Nie wiem ile jeszcze bym tych jej humorków zniósł...
-Tak, tak. Też cię kocham skarbie!
- -Cieszę się, że u Was się układa...-powiedział Szczęsny słysząc to
- -Ja też się cieszę. Ale dosyć o mnie. Gadaj co u ciebie, brachu !
- -A więc....brachu.... U mnie, A w zasadzie to u nas wszystko okej. Mała szybko rośnie, a już niedługo...
- -Co ,,już niedługo" ?- spytał zaciekawiony Tytoń
- -...Będzie miała braciszka..
- -ŻARTUJESZ ?!
- -Ależ skąd ! Serio Ci mówię.
- -No to gratulacje !!! Nie próżnowałeś, Wojtuś. Nie próżnowałeś...- zaśmiał się
- -No ba. A Wy, znacie już płeć ?
- -Jeszcze nie. Dzisiaj na 15 mamy wizytę i mam nadzieję, że się dowiemy...
- -O, to pamiętaj, żebyś od razu do mnie napisał !
- -Tak jest, kapitanie !
- -Hehe, dobra ja już muszę kończyć, bo mała się obudziła, a Igi nie ma. Trzymajcie się tam wszyscy troje !
- -No dobra, nawzajem. Ucałuj małą od wujka... I cioci też.
- -Dobra, dobra. Siemka !
-Tak, tak.- powiedział stawiając przed nią pucharek z pysznościami, ta uśmiechnęła się do niego szczerze- Nie uwierzysz, co u nich...
-Co ?
-Natalka... będzie miała młodszego braciszka.
-Na serio ? WOW, szybcy są.- zaśmiała się
-A tak korzystając z okazji... To wolałabyś chłopca czy dziewczynkę ?
-Nie wiem. Mi to obojętne. A ty ?
-No w sumie to nie wiem. Z małym to mógłbym grać w piłkę... Ale jak sobie pomyślę, że mała może odziedziczy TAKĄ urodę po Tobie to ehhh....- powiedział podkreślając TAKĄ- Nie tak agresywnie, słonko.- dodał po tym jak dostał poduszką w łeb- Wracając do tematu to chyba jednak nie tak dobrze, bo bym potem chłopców od niej nie odpędził-zaśmiał się
-Dobra dobra. Już się nie podlizuj. To możemy się założyć. Ja mówię, że chłopczyk, a ty, że dziewczynka , oki ? ... Oj no, co ci szkodzi ?- zachęcała
-No dobra niech Ci będzie. Zobaczymy kto będzie górą. Wygrany wybiera imię, zgoda ?
-Dobra, nad tym się jeszcze pomyśli.-powiedziała po czym uścisnęła jego dłoń na znak przyjęcia zakładu
DWIE GODZINY PÓŹNIEJ
-...Ciąża rozwija się prawidłowo...12 tydzień.....-mówił lekarz- Chcą państwo znać płeć ?
-TAK.-odpowiedzieli razem
-No to moment, co my tu mamy ? To będzie chłopiec....- Amelia uśmiechnęła się tryumfalnie do męża-....i dziewczynka.
-Że co ?- spytała dość niemądrze
-No, gratuluję państwu- bliźniaki
Amelia spojrzała niepewnie na męża. Ten po chwili uśmiechnął się do niej i mocniej ścisnął jej rękę.
Bliźniaki. Ojojoj, duże wyzwanie przed nimi. Jedno dziecko to już nie lada gratka, a co dopiero dwójka ?
Przecież już planowali jakie kupić mebelki, ubranka i zabawki... Mieli już przygotowany pokoik
Tego żadne z nich się nie spodziewało...Ale... czy w życiu możemy cokolwiek przewidzieć ?
***
No to mamy siedemnastkę. Tak sobie myślę, że chyba w sumie będzie 20 rozdziałów + epilog :)
To do zobaczyska już wkrótce :)
Trzymajcie się :*
PS A w kolejnym odcinku zajrzymy do Londynu, do państwa Szczęsnych :D
Witam!
OdpowiedzUsuńNawet nie wiesz, jak się cieszę, że u Przemka i Amelii wszystko w porządku. Chciałabym zobaczyć ich miny, gdy dowiedzieli się, że będą mieć bliźniaki. Ja bym się generalnie załamała, gdybym dowiedziała się, że urodzę bliźniaki. Z jednym dzieckiem jest kłopot, jednakże z dwójką, to jest urwanie głowy.
Świetnie, że u Szczęsnym również się układa. I czekam na kolejny rozdział :)
[http://czas-pokaze-drugi-plan.blogspot.com/]
http://love-and-other-cases.blog.onet.pl/ mini powrót zapraszam!
OdpowiedzUsuń