Szatynka z trudem weszła do domu. W progu krzyknęła, że już jest, po czym poszła do kuchni rozpakować zakupy.
Już po chwili pojawił się obok jej mąż, który natychmiast zabrał od niej zakupy i od razu zaczął mruczeć, że nie może dźwigać, że nie może się przemęczać itp. I że w ogóle najlepiej byłoby, gdyby została w domu. Pod jego czułą opieką.
Iga uśmiechnęła się delikatnie. Wojtek bardzo się o nich troszczył i chociaż czasami dramatyzował to i tak był uroczy z tą swoją troskliwością.
Po ukończeniu rozpakowywania zakupów, zabrali się oboje za przygotowywanie obiadu. Szczęsny włączył radio i zabierając tłuczek żonie zaczął uroczo śpiewać. A raczej wyć...
-Love me, love me, say that you love me. Fool me, fool me, oh how you do me. Kiss me, kiss me, say that you miss me. Tell me what I wanna hear. Tell me you love meeeee !!!- parodiował głos Biebera
Jego zona już płakała ze śmiechu
-Skarbie... Błagam cię przestań. - mówiła tłumiąc śmiech
Jednak ten nic sobie z tego nie robił. Śpiewał dalej wykonując przy tym jakieś dzikie ruchy , skacząc po całej kuchni.
Przestał dopiero gdy zahaczył o coś na podłodze i runął na nią jak długi. Igę już bolał brzuch od śmiechu.
Wojtek przeklął siarczyście po czym wstał naburmuszony narzekając jak to wszystko go boli.
Jednak już po chwili oboje się śmiali.
Dopóki mała Natka się nie obudziła...
-Pójdę do niej. W końcu to ja ją obudziłem- oznajmił Szczęsny i nie czekając na reakcję żony pobiegł do córki.
Iga wstała z krzesła uśmiechając się radośnie i zabrała się za kończenie sałatki. Jednak już po chwili przy niej pojawił się jej mąż z zapłakaną córeczką na rękach.
-Co jest ?- spytała
-To nie fair. Ona jest głodna, a jej nie nakarmię.- mruknął wyraźnie zawiedziony
-Oj Wojtuś, Wojtuś. Daj mi ją. Ja ją nakarmię, a ty skończysz sałatkę, dobrze ? -spytała biorąc Natalię na ręce. Szczęsny odpowiedział jej skinieniem głowy.
W czasie obiadu Idze przypomniało się, że miała zadzwonić do Amelki.
-Na śmierć bym zapomniała !-mówiła- Czekaj, już do niej zadzwonię. Przy okazji zapytam się czy znają już płeć.
- No cześć Iguś ! -powitał ją wesoły głos Amelki
- Hejki, hejki, Pani Tytoń.-zaśmiała się- Co tam u Was ? Wojtek mówił, że byliście na badaniach, i co ?
- Ehhh. Tak tak, byliśmy...
- I co ? Coś nie tak ?
- Nie, no coś ty. Po prostu trochę nas zaskoczyło...
- Ale co ?!
- No ...Bo to będą bliźniaki. Chłopiec i dziewczynka.
- Ojej, to wspaniale ! Nawet nie wiesz jak się cieszymy. A macie już wybrane imiona ?
- No, powiedzmy. Tak wstępnie to Nikola i Oliwer.
- Fajne imionka. Oluś i Niki. Ale wiecie, zawsze lepiej mieć w zapasie.A jak się okaże, że będzie dwóch chłopców, albo dwie dziewczynki ?
- To wtedy będzie Oliwer i Patryk albo Nikola i Sylwia.
- Jejku, slicznieeee. A ja się właśnie nie mogę zdecydować...
- A nad jakimi się zastanawiasz ?
- Brajan i Max
- E tam Max. Mój pies tak się wabił. Zdecydowanie lepszy Brajan. Nowoczesne, ale nie za wymyślne
- No widzisz, też tak sądzę, ale i tak będę musiała to jeszcze obgadać z Wojtkiem. A u was... już wszystko w porządku ?- spytała
- Tak. Nareszcie jest znowu wspaniale... Znowu chodzimy na długie spacery z Luną, znowu chodzimy do kina, znowu rozmawiamy. A przede wszystkim znowu rozmawiamy szczerze.
- Ahh, wy zakochańce. Mówiłam, że się ułoży.
- Tak, tak mówiłaś.-zaśmiała się blondynka- Ale zobacz jakie mamy szczęście. Mamy takich wspaniałych, kochających mężów...
- No, też racja.
- Pozwól, że ci przypomnę dzięki komu poznałaś swojego męża...
- Tak tak dzięki tobie. Słuchaj Melka, ja już muszę spadać, bo Wojtuś sobie trochę nie radzi z małą..RADZĘ SOBIE I TO ŚWIETNIE ! AMELIA NIE SŁUCHAJ JEJ !!! A I POZDRÓW PRZEMYSŁAWA I GRATULACJE ZA BLIŹNIAKI !- dało się w tle słyszeć Wojtka
- On się nigdy nie zmieni, prawda ?- zaśmiała się Amelia
- Chyba nie. Ale wiesz co? Nie chcę, żeby się zmieniał. Kocham go takiego jakim jest.
- Ehhh. No to się trzymajcie tam. Może niebawem Was odwiedzimy.
- No ja myślę. Całuski !
-Nad czym tak myślisz, kochanie ?- spytał Wojciech
-A nad tym co mi powiedziała Amelka.
-Aha, a co takiego powiedziała ?
-Że obie mamy najwspanialszych mężów na świecie.
-No a jak.- uśmiechnął się- Tak samo jak my mamy najwspanialsze i najpiękniejsze żony we Wszechświecie- uśmiechnął się i pocałował ją delikatnie kładąc się obok niej.
-A czy myślałeś kiedyś jak by to było, gdybym wtedy nie przyszła na trening ?- zapytała wtulając się w jego ramię
-Nie, nie myślałem. Ale na pewno wcześniej czy później byśmy się spotkali...
-A skąd ta pewność ?
-Bo jeśli dwie osoby są sobie pisane to wcześniej czy później się spotkają.- uśmiechnął się - A my jesteśmy sobie pisani.
-Naprawdę tak uważasz ?- spytała Iga
-Oczywiście skarbie. Nieraz próbuję sobie wyobrazić jakby wyglądało moje życie bez Was. Bez Ciebie i Natalki. I wiesz co ?- Szczęsna pokiwała głową na boki- I widzę pustkę. Bo nie potrafię sobie wyobrazić życia bez Ciebie, bez Was.... Kocham cię, Iga.- wyszeptał prosto do jej ucha- Kocham do szaleństwa, i nic tego nie zmieni.
-Wojtek... To były najpiękniejsze słowa jakie kiedykolwiek usłyszałam. Kocham cię.- powiedziała patrząc oczami pełnymi łez w jego oczy. Wojtek uśmiechnął się do niej delikatnie po czym przyciągnął do siebie i pocałował...
***
No to następny rozdział za nami. Tak jak obiecałam w większości o Wojtku i Idze.
Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się to dzisiaj dodać mimo że dzisiaj Wielka Sobota.
Myślę, że jak wszystko pójdzie po mojej myśli to 19-nastka za tydzień. Ewentualnie we wtorek, bo mam wolne. Ale nie obiecuje.
A teraz chciałabym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia z okazji Wielkiejnocy.
Słońca, szczęścia, pomyślności,
w pierwsze święto dużo gości,
w drugie święto dużo wody-
to dla zdrowia i urody!
Mnóstwo jajek kolorowych,
świąt wesołych oraz zdrowych !!!
Trzymajcie się cieplutko :***
Cheryl ;)
Świetny rozdział, bardzo fajnie się go czytało. I tak dla odmiany poświęcony dla Wojtka i Igi to też dobry pomysł :D
OdpowiedzUsuńOgólnie nie wiem czy napisałam przy poprzednim rozdziale, ale pomysł z bliźniakami - super :D
A więc teraz wyczekuję na kolejny odcinek :)
I Wesołych Świąt ;D
Pozdrawiam, Gabi
Kurde. Jak uroczo pod koniec ♥
OdpowiedzUsuńBrajan, śliczne imię ♥
Ogólnie Awww ♥
Supcio, że odcinek o Idze i Wojtku. Stęskniłam się za nimi :D
Teraz nic tylko czekać na dziewiętnastkę ;)
Wesołych :*
Awwwww. ♥'jedno wielkie awww ♥
OdpowiedzUsuńCudowny rozdział i szkoda, że to już koniec.
PS ostatnio nie komentowałam więc napiszę : BLIŹNIAKI ♥
świetny pomysł, rozwaliły mnie :D
Pozdrawiam i czekam na next :*