Chłopcy mają trzy dni wolnego. Niedługo ślub Lewego. Przemek od samego początku gdy się dowiedziałam łaził za mną i marudził żebym z nim poszła. No to się w końcu zgodziłam. I tak bym to zrobiła prędzej czy później, więc wolę prędzej
Następnego dnia
Ślub był przecudny. Co tam opisywać, przepiękna panna młoda, uroczy pan młody. ( dop. Autora :nie żeby coś
W tym samym czasie Z perspektywy Wojtka
Gdy piosenka się skończyła Iga wskazała wzrokiem na drzwi. Poszliśmy trochę odetchnąć świeżym powietrzem. Usiedliśmy na ławce. Oglądaliśmy gwiazdy, było piękne bezchmurne niebo.
-Pięknie- wyszeptałem uśmiechając się do Igi
-I jak romantycznie- dodała spoglądając mi głęboko w oczy
Nie wiem co w nas wstąpiło. Zupełnie niespodziewanie złączyliśmy się w pocałunku…
W tym samym czasie Z perspektywy Amelii
Właśnie schodziliśmy z parkietu, ale coś przykuło moją uwagę. Pewien widoczek zza szyby. Na ławeczce siedziała para. Nie było dokładnie widać, ale nie miałam najmniejszych wątpliwości, że się całowali. Dopiero po chwili się zorientowałam kim oni są… Od razu złapałam Przemka za rękę i pokazałam. On też na początku nie poznał, że to Wojtek i Iga.
-No nieźle, nieźle. Ja też tak chcę- powiedział zadowolony z siebie i zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć przyciągnął i namiętnie pocałował.
-Może nie przy ludziach…- powiedziałam gdy już się od niego oderwałam
-Jak chcesz możemy udać się w bardziej ustronne miejsce…- odpowiedziała z cwaniackim uśmieszkiem, dostał z łokcia i uśmieszek zniknął. No co ? Ma za swoje.
-Aleś ty brutalna.-powiedział
No ba, bo to ja XD
***
No i jest szósteczka. Co tu dużo mówić, jest, trochę krótka, ale jest .
Cheryl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz